poniedziałek, 22 lutego 2021

Terminy skupień w Podregionie Swarzewskim

 

SKUPIENIA  ANIMATORÓW WKC W SWARZEWIE
 
12–14. 03. 2021 – Skupienie Animatorów WKC – Swarzewo
28–30. 05. 2021 – Skupienie Animatorów WKC – Swarzewo
24–26. 09. 2021 – Skupienie Animatorów WKC – Swarzewo
26–28. 11. 2021 – Skupienie Animatorów WKC – Swarzewo
 
ODPUSTY WKC
 
20. 03. 2021 – Odpust św. Józefa – Swarzewo
23. 05. 2021 – Odpust Matki i Królowej Przenajdroższej Krwi – Częstochowa
01. 07. 2021 – Odpust Krwi Chrystusa – Poznań
04. 07. 2021 – Odpust Krwi Chrystusa – Bisztynek

poniedziałek, 1 lutego 2021

Temat formacyjny na luty 2021 r.

Krew Chrystusa najlepszym lekarstwem leczącym relacje we wspólnocie

 Na początku naszego rozważania trzeba sobie uświadomić to, że człowiek jest istotą żyjącą w różnych i nieustannych relacjach: w relacji do samego siebie, w tej najważniejszej (z punktu widzenia chrześcijańskiego) relacji do Boga, do drugiego człowieka, do spraw duchowych, w końcu do świata rzeczy i spraw materialnych, nieożywionych. Jednakże w niniejszym temacie chcemy się skupić na relacjach z drugim człowiekiem i jeszcze zawęzić to do relacji w naszej Wspólnocie Krwi Chrystusa.

Drugą ważną rzeczą, którą należy wziąć pod uwagę, jest to, że każdy z nas jest „inny”, ma inną osobowość, inny charakter, inną historię swojego życia, inne doświadczenia duchowe, inne myślenie, inne poglądy, inną rzeczywistość, w której aktualnie żyje… Można by jeszcze tak długo wymieniać…(Oczywiście trzeba przy tym pamiętać, że jest wiele istotnych spraw, które nas łączą – choćby wspólna duchowość, ale teraz chciałbym zwrócić uwagę na coś innego.) A więc wystarczy uświadomić sobie właśnie to, co powyżej, aby zrozumieć, że:

- Po pierwsze: musimy świadomie i z wewnętrznym przekonaniem zaakceptować tę „inność” w każdym człowieku, w każdym naszym bracie i siostrze ze wspólnoty.

- Po drugie: w żadnym wypadku nie powinniśmy w imię tej „inności” oceniać, kategoryzować, porównywać, czy (w szczególności) deprecjonować drugiego człowieka.

- Po trzecie: owa „inność” mojego brata i siostry może być dla mnie okazją do pewnego ubogacania samego siebie, mogę a nawet powinienem, traktować ten fakt jako pewne zaproszenie do tego, aby przyjmować i doceniać tę „inność” drugiego, a co za tym idzie jego różne charyzmaty, talenty, natomiast to, co stanowi jego wady i słabości, wpisać z góry w tę „inność” i nie irytować się niepotrzebnie z tego powodu…

Możemy teraz przejść do wymienienia kilku przykładowych, standardowych problemów w relacjach pomiędzy członkami WKC, które mogą wpływać negatywnie na nasze relacje:

- Zazdroszczę, że ktoś jest animatorem, a ja nie, albo, że ktoś potrafi coś lepiej zrobić ode mnie…;

- Jako ustępujący/były animator (diecezjalny, parafialny, grupy) daję odczuć lub nawet przyganiam nowym animatorom, że za mojej kadencji było inaczej, że ja robiłem wszystko lepiej, że „powinno być tak i tak”…;

- Irytuję się, że brat lub siostra ze wspólnoty nie pochwalił mnie za coś, nie docenił, nawet nie zauważył, że zrobiłem coś dobrego, godnego pochwały…;

- Denerwuję się na animatora (diecezjalnego, parafialnego, grupy), że coś ode mnie wymaga, że mnie napomina, co do tego, jak powinno wyglądać spotkanie diecezjalne/parafialne, jak mam robić rozważanie, wymianę doświadczeń, itp. (tu kłania się zeszłoroczny temat o pokorze)…;

- Obgaduję i plotkuję o bracie/siostrze z mojej grupy wewnątrz grupy lub, co gorsze, na zewnątrz…;

- Zdarza mi się czasami mówić: „A dlaczego ja mam to robić? Niech to zrobi on/ona”.

To wszystko wymienione powyżej i inne (nie wymienione tutaj) nasze negatywne postawy i przywary burzą nasze relacje we wspólnocie. Ponadto tym powyższym naszym, często ludzkim, pretensjom, czy przywarom, towarzyszy nierzadko pewna niewłaściwa „duchowa” motywacja: np. przesadna gorliwość, „święty gniew”, fałszywa pokora, pozorne pragnienie dobra drugiego, faryzejskie pouczanie, itp.

Teraz chciałbym przejść do tego, jak możemy i powinniśmy zapobiegać takim niewłaściwym postawom, które rodzą się w nas, jak powinniśmy reagować, leczyć nasze chore ambicje, egocentryczną postawę, niewłaściwe relacje, negatywne podejście do brata i siostry.

Chciałbym w tym oprzeć się na pewnej tradycji naszej duchowości, mówiącej o trzech wymiarach miłości Chrystusa przelewającego za nas swoją Krew: 1. Jezus ukochał nas jako pierwszy; 2. Ukochał wszystkich; 3. Ukochał nas aż do Krwi. Myślę, że na kanwie tych wymiarów miłości Chrystusa do nas, możemy próbować uzdrawiać nasze relacje we wspólnotach i grupach, do których należymy. Wydaje mi się, że może to nam dać pewną odpowiedź i stanowić niejako trzon niniejszego tematu, że „Krew Chrystusa jest najlepszym lekarstwem leczącym relacje we wspólnocie”.

 1.      Jezus ukochał nas jako pierwszy – „Kochać jako pierwszy”

Rozważając ten pierwszy wymiar miłości Chrystusowej, warto sobie najpierw uświadomić, iż często jest tak, że jeżeli są problemy w relacji z drugim człowiekiem, to zazwyczaj problem leży po mojej stronie, a nie u drugiego, choć niestety najczęściej przypisujemy winę drugiej osobie. Aby odbudować relacje, trzeba zaczynać od siebie. Trzeba przyglądnąć się sobie, trzeba najpierw sobie samemu postawić pytanie: A może wina leży po mojej stronie? A może to moje słowa, postawa, czyny przyczyniły się do pogorszenia relacji we wspólnocie? A my często od razu obarczamy winą drugiego człowieka i jest to zazwyczaj odruchowe, może nawet nieuświadomione przez nas. Dlatego warto badać siebie samego, warto dostrzegać swoje błędy, wady, warto znać swoje słabe strony… i pracować nad tym wszystkim.

W większym zrozumieniu naszych wzajemnych relacji może też pomóc pewne „odkrycie”, którego ongiś dokonałem: otóż kiedyś uświadomiłem sobie to, że jeżeli irytuje mnie czyjaś postawa, zachowanie lub słowa, to przecież działa to również w drugą stronę: może i moje zachowanie, moja postawa, moje gesty, słowa… mogą być przyczyną irytacji dla drugiego: mojego współbrata, współ siostry. Odkrywając to, nabyłem więcej dystansu, cierpliwości i zrozumienia dla różnych słabości moich braci i sióstr, a z drugiej strony zacząłem zwracać większą uwagę na moje słowa, czyny, gesty, aby nie stały się przyczyną nieporozumień i nie powodowały innym przykrości…

Zauważmy, że my sami nigdy nie widzimy swojej twarzy, aby ją zobaczyć, jak naprawdę wygląda, potrzebujemy lustra. Analogicznie można powiedzieć, że drugi człowiek jest dla nas takim „lustrem”, w którym możemy dostrzec swoje prawdziwe odbicie, swoje dobre, ale i złe strony. Szczególnie jest to aktualne podczas psychoterapii, gdzie terapeuta pełni m.in. rolę takiego „lustra”, ale możemy tę prawdę odnieść także do naszych relacji wspólnotowych i ogólnie międzyludzkich. Mając świadomość tego, warto przyglądać się sobie i swoim postawom, wykorzystać wzajemne relacje do tego, aby dostrzec to, co może na pierwszy rzut oka jest przede mną zakryte, jeżeli chodzi o moje wnętrze, o moje prawdziwe motywacje, itp. Warto docenić ten terapeutyczny, leczący aspekt uczestnictwa w danej wspólnocie, danej grupie, opierający się właśnie na wzajemnych relacjach i skorzystać niejako z tego, aby nieustannie poprawiać swoje błędne przyzwyczajenia, złe nawyki, niewłaściwe postawy i reakcje wobec drugiego… To wszystko może być również pewną odpowiedzią na to wezwanie Jezusa do nieustannego nawracania się (gr. metanoia– czyli: przemienianie swojego umysłu, zmiana swojego myślenia). Ale to wymaga od nas gotowości na to, dużo otwartości oraz wielkoduszności.

Jezus ukochał nas jako pierwszy i dał nam przykład tego, że my również mamy zaczynać

piątek, 29 stycznia 2021

Rekolekcje ONLINE dla małżeństw i narzeczonych 29-31.01.2021w Sanktuarium Krwi Chrystusa

 29-31.01.2021 serdecznie zapraszamy na rekolekcje dla małżeństw i narzeczonych Państwem Jackiem i Jadwigą Pulkowskich u Misjonarzy Krwi Chrystusa w Częstochowie!
Temat: Rola i godność kobiety w rodzinie
Konferencje do odsłuchania KLIKNIJ TU
 transmisje online:   https://youtu.be/xz7_9M0NQMQ 

Temat: Rola i godność kobiety w rodzinie

Piątek 29.01.2021

         17.30 Msza św. w Sanktuarium

          - Po Mszy św. I Konferencja

Sobota 30.01.2021

         9.00 II Konferencja w Sanktuarium

         12.00 III Konferencja w Sanktuarium

         16.00 Adoracja w Sanktuarium(Okazja do Sakramentu Pokuty)

         17.30 Msza św. w Sanktuarium

          - Po Mszy św. IV Konferencja

Niedziela 31.01.2021

            9.00 Msza św. w Sanktuarium (Domu Misyjnym)

            - Po Mszy św. V Konferencja

            11.00 Msza św. w Sanktuarium

            - Po Mszy św. VI Konferencja(Godzina Pytań)

Zakończenie rekolekcji

  Koszt: Małżonkowie i narzeczeni, oraz zainteresowani są zaproszeni do uczestnictwa w  Sanktuarium Krwi Chrystusa za dobrowolną ofiarą złożoną na tacę. Natomiast osoby uczestniczące online, pra­gną­ce wes­przeć nasze transmisje z Sanktuarium, lub budo­wę Świątyni Krwi Chrystusa mogą tego doko­nać wysy­ła­jąc pie­nią­dze na:
BENEFICJENT: ZGROMADZENIE MISJONARZY KRWI CHRYSTUSA PROW POL
UL. ŚW. KASPRA DEL BUFALO 2/18 42–221 CZĘSTOCHOWA POLSKA                
nr IBAN: (PLN) 05 1240 1213 1111 0010 1419 2581

Zgłoszenia do 24.01.2021 r.

 Serdecznie Zapraszamy: Misjonarze Krwi Chrystusa

Zachęcamy do uczestniczenia w całym programie rekolekcji!

Uwaga! Narzeczeni, którzy przybędą na te rekolekcje, mogą uzyskać zaświadczenie o odbyciu tych rekolekcji

Uwaga podczas rekolekcji możliwość rozmów z prowadzącymi !

Pan Jacek Pulikowski, mąż, ojciec trojga dzieci, nauczyciel akademicki. Zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin i Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, prowadzi zajęcia na Podyplomowym Studium Rodziny przy Wydziale Teologii UAM w Poznaniu. Swoją wiedzą i doświadczeniem służy młodzieży, nauczycielom, rodzicom oraz małżeństwom w kryzysie. Od lat przygotowuje młodych do odpowiedzialnego podjęcia powołania małżeńskiego i rodzicielskiego. (Z książki Warto być ojcem, Poznań 2010). Jadwiga Pulikowska, żona i matka trojga dzieci. Od wielu lat jest Diecezjalną Doradczynią Duszpasterstwa Rodzin oraz Nauczycielem Naturalnego Planowania ...

                                                                                                                                    AMDG !

niedziela, 3 stycznia 2021

Temat formacyjny - styczeń 2021

 

Budowanie miłości we Wspólnocie na fundamentach mocy Krwi Chrystusa

Miłość – z psychologicznego punktu widzenia definiuje się ją jako relacje między osobami, które pragną czynić dobro dla drugiej osoby. Osoby te są gotowe do poświęceń oraz wykazują chęć pozostawania ze sobą.
Rzeczownik „miłość” w tekstach XIV i XV- wiecznych miał znaczenie „litość, miłosierdzie”, które równolegle występowało do sensu „łaskawość, łaska, przychylność”.

Agape – to szczególny rodzaj bezwarunkowej miłości człowieka do Boga oraz miłości do drugiego człowieka, ze względu na Boga. Wypływa z miłości Boga, będąc darem otrzymanym i ma swoją kontynuację w miłości bliźniego, tworząc wspólnotę.
Miłość to przede wszystkim pragnienie dobra dla drugiej osoby.

Tworzymy Wspólnotę Krwi Chrystusa, Rodzinę Krwi Chrystusa i wiemy z doświadczenia, że życie przynosi różne sytuacje, które są brakiem miłości i wspólnoty między nami.  Co wtedy, gdy przestaniemy się lubić? Co wtedy, gdy powstaną podziały? Co wtedy, gdy wkradną się w nasze relacje: niechęć, urazy czy wrogość? Bardzo łatwo wtedy, ulegając emocjom, wycofać się ze Wspólnoty, rozstać się. Wybór należy do każdego z nas. Miłość stanowi wolną decyzję duszy rozumnej, jest więc możliwa mimo różnic. 
Możemy przyjrzeć się świętym, którzy wybrali miłość Boga i bliźniego nade wszystko. Święci przekazują nam swoje widzenie Boga i świata, a ich wiedza jest przekazem tego, co ujrzeli w świetle Bożej obecność. Przykładem jest święta Katarzyna ze Sieny (patronka WKC). Święta Katarzyna żyła w dramatycznie podzielonym świecie, Europie, w dramatycznie podzielonym Kościele (wielka schizma zachodnia 1378r, gdzie było dwóch papieży), więc temat jedności był jej bardzo bliski. Katarzyna w „Listach” przypomina wszystkim ich adresatom
o obowiązku miłowania i uszanowania każdego człowieka, dążenia do świętości, nawet pośród politycznych konfliktów i ekonomicznego kryzysu. Większość z listów pisanych przez Katarzynę zaczyna słowami: ”…piszę do ciebie w drogocennej Krwi Jezusa”, a wzywając adresatów do pojednania i zgody, zachęca: „kochaj, kochaj! wiesz, że byłeś kochany, zanim jeszcze pokochałeś”.

Warto zapoznać się z lekturą „Listów”, gdyż tam odnajdziemy wiele wskazówek jak budować miłość we Wspólnocie na fundamencie mocy Krwi Chrystusa.

            Członkowie Wspólnoty Krwi Chrystusa w swoim Statucie mają zapisane: „(…)dlatego wszędzie, gdzie są członkowie WKC starają się być znakiem jedności, której Bóg pragnie dla swoich uczniów. Więź miłości wzajemnej prowadząca do jedności jest najlepszym fundamentem (…)”. Jest to prawo, które przyjęliśmy do wypełniania. Wszystkich nas, jako chrześcijan obowiązuje prawo (przykazanie) miłości Boga i bliźniego. Święty Paweł w swoich listach naucza nas, że wypełnieniem Prawa jest miłość. Życie pokazuje nam, że nie jesteśmy jednak w stanie o własnych siłach, czy swoją mocą i gorliwością wypełnić tego wezwania do miłości. Do tego trzeba czerpać łaskę od Boga. Wypełnieniem prawa jest miłość, ale to jest ta miłość, którą otrzymujemy od Boga, której nie mamy w sobie, sami z siebie – przychodzi do nas jako łaska.

Wszyscy czciciele Krwi Chrystusa, tworzący Rodzinę Krwi Chrystusa, wiemy, że Krew Chrystusa jest szczególnym znakiem Bożej miłości do człowieka. Krew Chrystusa to miłość Boga! Jest to ta miłość, którą otrzymujemy.
Krew Chrystusa czyni nas dziećmi tego samego Ojca. Sytuacje konfliktów, podziałów, braku miłości i jedności we Wspólnocie zabierają nam pamięć o tym, kim jesteśmy. Bardziej pamiętamy i bardziej przemawiają do nas te rzeczy, czyny i sprawy, które nas dzielą, niż to, że jesteśmy dziećmi Boga, że jesteśmy krewnymi.

Jaki jest więc lek na podziały, na brak jedności i jaki sposób na budowanie / odbudowanie wspólnoty?
Jest tylko jeden – dać się skonfrontować z Najdroższą Krwią Jezusa! Jeżeli poddajemy się tej Krwi, to Ona oczyszcza nas z każdego grzechu.
Źródłem każdego konfliktu, podziału, braku miłości i rozpadu jest grzech - mój grzech. Jak zerwę relację z Bogiem, to nic mnie nie powstrzyma, żeby zerwać relację z drugim człowiekiem. Nie uleczymy we wspólnocie, w rodzinie braku jedności i miłości, jeżeli nie widzimy własnego grzechu, jeżeli szukamy winnych danej sytuacji, jeśli mówimy, że to wina tego, tamtego, czy innego. To mój grzech jest przyczyną rozpadu jedności i braku miłości wśród nas. Co zrobić w takim momencie?
- Przypomnieć sobie, że jestem zanurzony we Krwi Jezusa, bo zostałem wcześniej pokochany. Jest mój grzech, ale jest Krew Chrystusa, która jest mocniejsza i która oczyszcza mnie z każdego grzechu. Poddając się temu oczyszczeniu odkrywamy wspólnotę między sobą. Najpierw mamy współuczestnictwo z Bogiem , wspólnotę z Nim (agape), a to przekłada się na wspólnotę między nami.
- Krew Chrystusa ustanawia pokój między mną a Bogiem i umożliwia zaistnienie pokoju między mną a braćmi i siostrami, których może skrzywdziłem, którzy czują do mnie niechęć.
- Krew Jezusa usuwa wszelkie podziały. Konflikty i różnice między nami nie są problemem, ale uciekanie od nich, „zamiatanie pod dywan” – już tak. Trwanie w niechęci i wrogość jest problemem dla Wspólnoty! Wrogość została przez Jezusa pokonana przez Krew Jego Krzyża. Nie będzie między nami wrogości, jeżeli będziemy zachowywać świadomość, że jesteśmy braćmi i siostrami, że łączy nas jedna Krew.

„ Czy mamy jakiś sposób przezwyciężania naszej słabości? Tak, oczywiście, że mamy. Jest nim miłość. Miłość rodzi miłość”

Wielu z nas zna takie sytuacje, kiedy ważne dla nas relacje we wspólnotach rodzinach nam się porozpadały i poniszczyły. Znamy to doświadczenie, kiedy tam, gdzie powinniśmy przeżywać piękno relacji, piękno więzów miłości, bliskości, jest jakaś zadra, jest niewybaczenie, jest rozpad i brak jedności.  Zastanawiając się jaka jest najlepsza metoda budowania miłości we Wspólnocie, ważne i piękne byłoby, aby każdy z nas usłyszał napisany list przez św. Katarzynę ze Sieny (ona swoje listy dyktowała),adresowany do siebie : „ Piszę do Ciebie w drogocennej Krwi Chrystusa.